Moda na sukces

Chyba nie ma straszniejszego serialu świata ponad amerykański tasiemiec, w którym każdy bohater zdążył już wylądować w łóżku z każdym bohaterem, zajść z nim w ciążę, umrzeć z siedem razy i powstać z martwych też z dziewięć razy. To oczywiście Moda na Sukces.

Zdjęcie znalezione na stronie  splay.pl
Zdjęcie znalezione na stronie splay.pl

Serial ma chyba z milion odcinków, w których dzieje się ciągle to samo. Aktorzy mają polipy w nosie, bo nigdy nie domykają ust, a scena mówienia tekstu o ciąży trwa jakieś pięć odcinków. Nieśmiertelny Ridge bierze ślub po raz setny z nieśmiertelną Brooke albo inną panią, która pojawiła się niegdyś w odcinku tysiąc osiemset dziewięćdziesiątym i okazała się być przybraną siostrą Ridge’a, który jednak jej nie pamięta, bo w odcinku tysiąc dziewięćset piętnastym dostał amnezji. Z socjologicznego punktu widzenia jest to najbardziej niemoralny serial w historii telewizji, a nawet w historii kina w Popielawach i aż dziw bierze, że pobożne starsze panie, dla których para mieszkająca bez ślubu jest źródłem wszelkiego zgorszenia, nie widzą nic złego w bohaterach, dla których zmienianie partnerów jest chlebem powszechnym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll To Top